To nie zaczyna się w dniu biegu...
Pomaganie przy Race for the Cure Gdańsk to dla mnie i dla całego naszego zespołu ogromna satysfakcja. Każdy ma swój powód. Czasem jest to coś bardzo osobistego – choroba najbliższej osoby, doświadczenia kogoś z rodziny, przyjaciela czy znajomego. Czasem po prostu zwykła, szczera potrzeba pomagania, bo tak czujemy. I właśnie chyba o to w tym wszystkim chodzi. Ale nasze pomaganie nie trwa jednak kilku dni. To, że staramy się pomagać jako MediaMarkt już trzeci rok z rzędu, to jedno. Ale każda edycja Race for the Cure to tak naprawdę miesiące przygotowań . I o tych przygotowaniach można byłoby napisać książkę. Całkiem grubą książkę. 😉 Staramy się oczywiście czasami coś „wrzucić” na nasze sociale czy bloga, ale prawda jest taka, że najczęściej dzieje się tyle rzeczy, że trudno zdecydować, co dzisiaj pokazać i o czym dzisiaj napisać. Bo przecież każdy wpis ma swoje ograniczenia. Tyle znaków i ani jednego więcej. Więc piszemy, że mamy już nagrody. Że uruchomiliśmy to czy tamto. Że dostaliśmy...









