Podziękowania...
Organizacja naszej strefy podczas Race for the Cure 2025 nie byłaby możliwa bez wsparcia wielu wspaniałych ludzi i firm. Dlatego chcielibyśmy szczególnie podziękować osobom, które włożyły w to wydarzenie swoje zaangażowanie, czas i serce.
Nadmienię tylko, że kolejność podziękowań jest przypadkowa. Każda firma wniosła w ten bieg coś wyjątkowego.
AMICA
Na początek kierujemy ogromne podziękowania do Dagmary Ziach
z działu marketingu firmy Amica oraz całego zespołu.
Dzięki ich wsparciu mogliśmy przygotować wyjątkowe nagrody
dla uczestników biegu w różnych kategoriach. Firma Amica przekazała wspaniałe
nagrody – między innymi frytkownice beztłuszczowe (airfryery) oraz tostery,
które sprawiły ogromną radość zwycięzcom.
I naprawdę było to widać. Uśmiechy, emocje, radość – to są
momenty, które zostają z ludźmi na długo.
To jednak nie wszystko. Dagmara wraz z zespołem pomogli
również w stworzeniu naszej strefy relaksu – miejsca, w którym uczestnicy mogli
na chwilę zwolnić, napić się kawy, złapać oddech i po prostu pobyć razem po
biegu.
To właśnie takie przestrzenie budują klimat całego
wydarzenia.
Dziękujemy za zaufanie, wsparcie i za to, że razem z nami
tworzycie atmosferę tego wyjątkowego dnia.
I mamy ogromną nadzieję, że spotkamy się również w tym roku.
Może tym razem także osobiście 🙂
Żebyście mogli zobaczyć na własne oczy, jak wygląda to
wydarzenie, ile jest w nim emocji i jak duży wpływ – między innymi dzięki Wam –
ma ono na ludzi, którzy w nim uczestniczą.
Bo to, co razem tworzymy… naprawdę ma znaczenie.
SONY
Kolejne wyjątkowe podziękowania kierujemy do Pauliny Smolińskiej – promotorki firmy SONY.
Dziękujemy za obecność, za energię i za to, w jaki sposób poprowadziła konkursy w naszej strefie. Zarówno te bajkowe – w których, co ciekawe, udział brali głównie… dorośli 😉 – jak i konkursy sportowe dla dzieci i dorosłych.
Pytania z cyklu „jaka to bajka” (i to z lat 60, 70 i 80) wywoływały nie tylko uśmiechy, ale też mnóstwo pozytywnych emocji i wspomnień. To były momenty, które pokazywały, że dobra zabawa nie ma wieku.
Dzięki zaangażowaniu Pauliny nasza strefa tętniła życiem, a atmosfera była naprawdę wyjątkowa. Tym bardziej cieszy nas fakt, że to już drugi raz, kiedy mogliśmy razem współpracować przy tym wydarzeniu.
Dziękujemy również firmie SONY za udostępnienie sprzętu – w szczególności głośników, które świetnie sprawdziły się w plenerze – oraz za gadżety, które sprawiły wiele radości osobom odwiedzającym naszą strefę.
Dziękujemy za zaufanie, wsparcie i wspólne tworzenie tego wyjątkowego dnia.
NESPRESSO
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy Nespresso oraz osób, które stały za tą współpracą.
W 2024 roku współpracowaliśmy z Krzysztofem, w 2025 z Karoliną, a teraz przed nami kolejna wspólna edycja – tym razem z Bartoszem. To właśnie dzięki ich otwartości i decyzjom mogliśmy razem stworzyć coś naprawdę wyjątkowego podczas Race for the Cure.
Ogromne podziękowania należą się także Promotorom, którzy przez wiele godzin – często w pełnym słońcu – bez wytchnienia przygotowywali kawę dla uczestników wydarzenia.
Bo ta kawa to nie była „zwykła kawa”.
To był moment oddechu dla wolontariuszy i uczestników. Chwila, żeby usiąść, porozmawiać, złapać kontakt z drugim człowiekiem.
I właśnie dlatego ta obecność była tak ważna.
Dziękujemy firmie Nespresso za zaufanie i za to, że byliście z nami już dwa razy. Wszystko wskazuje na to, że spotkamy się ponownie – i bardzo nas to cieszy.
Do zobaczenia przy kawie ☕
RUSSELL HOBBS
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy Russell Hobbs oraz jej przedstawiciela – Michała Gajdy. (i tak nawiązując do tematu poznawania się przy organizacji tego wydarzenia, ciekawostka o Michale. Michał jest też czynnym sędzią piłkarskim :))
To kolejna firma i kolejna osoba, która bez wahania zdecydowała się nas wesprzeć podczas przygotowań i samego wydarzenia Race for the Cure.
Dzięki przekazanym urządzeniom – w szczególności airfryerom – mogliśmy przygotować w naszej strefie coś, co cieszyło się ogromnym zainteresowaniem… pyszne frytki 🙂
To były kolejne momenty, w których ludzie zatrzymywali się na chwilę. Na rozmowę, na uśmiech, na wspólne spędzenie czasu. Bo czasem tak niewiele potrzeba, żeby stworzyć dobrą atmosferę.
Współpraca z firmą Russell Hobbs to dla nas także piękny przykład tego, że firmy komercyjne potrafią zaangażować się w inicjatywy społeczne – bezinteresownie, z otwartością i chęcią pomocy.
Dziękujemy za wsparcie, zaufanie i za to, że razem mogliśmy stworzyć coś naprawdę dobrego.
NTT
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy NTT oraz jej niezastąpionej przedstawicielki – Aleksandry Białek.
Firma NTT, specjalizująca się w profesjonalnym składaniu komputerów stacjonarnych i laptopów na zamówienie, wniosła do naszej strefy coś naprawdę wyjątkowego.
Na wydarzeniu pojawił się komputer ADAM – nie tylko sprzęt, ale całe stanowisko, które przyciągało uwagę z daleka. Wspaniale zaaranżowane, w formie imponującego robota, stało się jednym z najbardziej charakterystycznych punktów naszej strefy.
Ale najważniejsze było to, co działo się wokół niego.
Uczestnicy mogli zagrać w stare gry komputerowe – takie, w które kiedyś grali ich rodzice. I nagle wydarzyło się coś pięknego.
To były momenty, które naprawdę łączyły pokolenia.
Dodatkowo firma NTT przygotowała gadżety, które były miłym uzupełnieniem całej tej przestrzeni i sprawiły jeszcze więcej radości odwiedzającym.
Dziękujemy za zaangażowanie, kreatywność i za to, że wspólnie mogliśmy stworzyć miejsce, które zostanie w pamięci wielu uczestników.
BOLTTECH
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy Bolttech oraz jej przedstawiciela – Roman Rutyna.
To dla nas szczególna współpraca, ponieważ Roman był kiedyś częścią naszego zespołu w Media Markt Gdańsk Forum. Tym bardziej cieszy, że dziś mogliśmy spotkać się ponownie – tym razem przy wspólnym projekcie, jakim jest Race for the Cure.
Firma Bolttech zajmuje się m.in. długoterminowym wynajmem sprzętu RTV, AGD i komputerowego oraz skupem używanych telefonów. Na wydarzeniu pojawili się w naprawdę mocnym składzie – praktycznie całe kierownictwo, co już samo w sobie pokazuje skalę ich zaangażowania.
Ale to, co najważniejsze – Bolttech nie był tylko „obecny”.
Oni byli częścią tej strefy.
Zorganizowali warsztaty związane z ekologią i recyklingiem, przygotowali konkursy dla dzieci i dorosłych, a uczestnicy mogli również skorzystać z profesjonalnego czyszczenia swoich telefonów – od gniazd ładowania, przez mikrofony, aż po głośniki.
To była konkretna wartość dla ludzi.
Oczywiście nie zabrakło również gadżetów – szybkoschnące ręczniki robiły naprawdę świetne wrażenie 🙂
Ale to, co najbardziej zapamiętamy, to zaangażowanie i podejście.
To była wzorowa współpraca.
Dziękujemy za obecność, energię i za to, że tak dobrze wpisaliście się w naszą strefę. Oby więcej takich partnerów na naszej drodze.
BOSCH SIEMENS
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy Bosch oraz promotora – Przemka, który od samego początku pokazał, jak wygląda prawdziwe zaangażowanie.
To właśnie Przemek sam z siebie zaproponował pomoc i bez chwili wahania skontaktował się ze swoimi przełożonymi. Taka inicjatywa zawsze robi wrażenie – bo pokazuje, że za projektem stoją konkretni ludzie.
Efekt?
Ilość gadżetów przekazanych przez Bosch oraz Siemens przerosła nasze oczekiwania. I – co ciekawe – chyba nawet samego Przemka też 🙂
Dzięki temu nasze konkursy weszły na zupełnie inny poziom.
Praktyczne nagrody – kubki termiczne, parasolki, miarki i wiele innych rzeczy – trafiały do uczestników i wywoływały dokładnie to, co najważniejsze:
uśmiech.
Bo właśnie tak to działa.
Dziękujemy za wsparcie, inicjatywę i za to, że razem mogliśmy stworzyć coś wyjątkowego.
PHILIPS
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy Philips – dział Beauty.
Bo prawda jest taka, że każda forma pomocy się liczy.
I właśnie to pokazała firma Philips.
Dzięki ich wsparciu w naszej strefie pojawiły się świetne gadżety – powerbanki, plecaki, dmuchane zabawki i wiele innych drobiazgów, które sprawiały radość uczestnikom.
A te radości było widać od razu.
Uśmiechy, zaskoczenie, czasem dziecięca ekscytacja – i to wszystko dzięki rzeczom, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się „małe”.
Ale właśnie z takich rzeczy składa się atmosfera tego wydarzenia.
Dlatego kłaniamy się nisko i bardzo dziękujemy za wsparcie oraz za to, że byliście częścią tego dnia.
OPPO
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy OPPO oraz promotora – Marcina Wersockiego.
To kolejny diament na naszej liście.
Co ciekawe – Marcin o naszej inicjatywie dowiedział się dosłownie na kilka dni przed wydarzeniem. I wiecie co?
To w zupełności wystarczyło.
Bo jak ktoś lubi pomagać (a Marcin sam kiedyś tak o sobie powiedział), to nie potrzebuje długich przygotowań.
I było dokładnie to, co w tym wszystkim najważniejsze:
uśmiechy.
Może ktoś powie, że to już kolejny raz, że to już znamy…
Ale prawda jest taka, że za każdym razem działa tak samo.
Dziękujemy za szybkie działanie, za zaangażowanie i za to, że byliście z nami.
SPB UBEZPIECZENIA
Kolejne podziękowania kierujemy do firmy SPB Ubezpieczenia.
I tu kryje się bardzo ciekawa historia.
Na etapie przygotowań do Race for the Cure postanowiliśmy trochę „zamieszać” i zrobić coś więcej niż tylko standardowe działania. Wysłaliśmy do osób z centrali oraz innych sklepów około 80 koszulek biegowych wraz z listem wyjaśniającym, o co w tym wszystkim chodzi.
Efekt?
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, czego się nie spodziewaliśmy.
Kilka dni przed biegiem nasz dyrektor – Maciej – był w centrali na spotkaniu regionu. I nagle dostaje informację:
„Jak będziesz wracał do Gdańska, odbierz przesyłkę z recepcji”.
No i zobaczył.
Czekała na niego całkiem pokaźna paczka z gadżetami od firmy SPB Ubezpieczenia, przekazana przez osobę z centrali odpowiedzialną za współpracę między sklepami a tą firmą.
Miło?
Bardzo miło.
Ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.
Bo w takich momentach nie chodzi o to, co dokładnie jest w środku paczki.
Chodzi o coś innego.
I dokładnie tak było.
SPB — dziękujemy 💛
BRITA
Wracając jeszcze na chwilę do początków…
W 2024 roku była z nami również firma Dafi – jedna z pierwszych, które zdecydowały się nas wesprzeć.
I trzeba powiedzieć wprost – ich obecność była nie do przecenienia 🙂
Saturator z wodą gazowaną robił robotę.
W taki słoneczny dzień… woda z bąbelkami była po prostu zbawieniem.
Przed biegiem. Po biegu. A czasem też „w międzyczasie”, żeby złapać chwilę oddechu.
To był jeden z tych punktów naszej strefy, do których ludzie wracali.
Bo proste rzeczy często działają najlepiej.
Dziękujemy za wsparcie i za to, że byliście z nami od samego początku.
No i na koniec... ale nie dlatego, że zrobili najmniej.
Podziękowania... Tym razem nie do firm. Tym razem do ludzi.
Bo na końcu zawsze chodzi właśnie o nich.
Ogromne podziękowania dla Rafała Bednarskiego, Eli i Adama z centrali Media Markt.
Na początku dowiedziałem się tylko, że mają do przekazania zabawki i gry dla dzieci.
No i rzeczywiście – nieważne.
Ale od słowa do słowa wyszło szydło z worka 🙂
I w tym momencie… bęk. Kurtyna.
Bo tu już naprawdę nie trzeba nic więcej dodawać.
Ogromne podziękowania również dla Agaty Hetmańczyk, również z naszej centrali.
Bez Ciebie wiele rzeczy byłoby dużo trudniejszych… a niektóre pewnie nawet niemożliwe.
Agata — dobrze, że jesteś.
Dziękujemy także wszystkim anonimowym osobom z centrali, które nas wspierały.
Może nie zawsze było Was widać, ale Wasza pomoc naprawdę miała znaczenie.
Dziękujemy też naszemu Prezesowi i rzecznikowi prasowemu Media Markt. Marcinowi i Maciejowi. Za to, że nas odwiedzili podczas biegu i razem z nami przeżywali ten dzień.
I na koniec…
Dziękuję całemu zespołowi Media Markt Gdańsk Forum.
Maciek, Aneta, Weronika, Karolina G., Karolina W., Marcin, Ola, Kuba, Paweł, Mateusz, Roman (jeszcze wtedy z nami 🙂), Paulina, Jola, Krzyś, Patrycja, Oliwia, Arek, Kuba… i wszyscy pozostali, których tu nie wymieniłem z imienia.
I za to, że możemy się poznawać trochę bardziej… niż tylko „w pracy”.
Bo właśnie z tego wszystko się zaczyna.
Z ludzi. Z relacji. Z chęci zrobienia czegoś razem.
I jeśli po tym wszystkim miałbym zostawić jedno zdanie na koniec, to chyba takie:
To nie był tylko bieg.
To była historia ludzi, którzy postanowili zrobić coś dobrego.
Razem.


Komentarze
Prześlij komentarz